
Nasza rodzina zostala ostatnio sterroryzowana przez aparat ortodontyczny mojej corki. Solidarnie nie jemy zadnych twardych rzeczy, gumowych- serowych, czesciej jemy zupki, ryze i wszelkiego rodzaju papki. Owoce tylko pokrojone a po kazdym jedzeniu okolo dziesiecio-minutowe czyszczenie paszczy. Nie zdawalam sobie sprawy ze aparaty tego typu sa tak pracochlonne (nie liczac lez corki i bolu przez kilka pierwszych dni), ale czego sie nie robi dla pieknego usmiechu. Nawet te male kobietki musza czasami pocierpiec.
Moje dosyc zarloczne dziecko, przepadajace za wszelkiego rodzaju "smieciami"- chrupkami, orzeszkami, napojami gazowanymi, musi teraz obejsc sie smakiem. Zaczela chudnac, wiec samoistnie rozwiazal sie moj drugi klopot. Postanowilam ze pewne zmiany zawitaja u nas na stale, czekam tylko na odpowiedni moment by to zakomunikowac. Przed nami jeszcze wiele miesiecy kuracji, wiec wyjdzie nam to wszystkim tylko na zdrowie.
A moja corka i tak gardzi sernikiem, choc jest taki mieciutki i rozplywa sie w ustach. Wszystkim polecam nie tylko tym z ortodontycznym terrorem w domu.
Sernik z brzoskwiniami
500 g twarogu
4 jajka
1 szkl cukru
200g masla
2 lyzki maki pszennej
2 lyzki maki ziemniaczanej
cukier waniliowy
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
ok 4 polowki brzoskwin z puszki
tluszcz do wysmarowania formy
*Jezeli ser jest wlasnej produkcji (przepis tutaj ) wystarczy go przecisnac przez praske. Dostalam taka od mamy i jej zastosowaniem sa glownie ziemniaki, i jak sie okazalo ser rowniez.
Maslo stopic.
Zmielony twarog zmiksowac z cukrem i zoltkami, dodawac stopniowo maki zmieszane z proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym. Gdy wszystko sie polaczy wlac stopione, chlodne maslo. Bialka ubic na sztywna piane i delikatnie polaczyc z serowa masa. Wylac do wczesniej przygotowanej blaszki wysmarowanej maslem i pozypanej maka. Brzoskwinie osuszyc i pokroic w 1cm paseczki. Poukladac na ciescie i delikatnie wcisnac w mase. Wstawic do nagrzanego piekarnika. Piec ok 1 godziny w temp 180ºC
*By ciasto nie opadlo mozna dodac lyzke kaszy mannej. Ja niestety nie posiadam i ciacho troszke opadlo.
**Brzoswinie z powodzeniem mozna zastapic rodzynkami